Bezpieczeństwo w sąsiedztwie jako codzienny komfort, nie abstrakcyjne hasło
Osoba mieszkająca w Dąbrowie zwykle nie myśli w kategoriach statystyk przestępczości. Interesuje ją raczej to, czy spokojnie zaśnie przy uchylonym oknie, czy dziecko bezpiecznie wróci z placu zabaw i czy po powrocie z pracy nie zastanie rozbitej szyby w aucie. Bezpieczeństwo w sąsiedztwie to przede wszystkim poczucie, że otoczenie jest przewidywalne i że w trudnej sytuacji nie jest się samemu – ani wobec sprawców, ani wobec instytucji.
Uczucie zagrożenia często rodzi się dużo wcześniej niż realne przestępstwo. Wystarczy klatka zdemolowana przez jedną ekipę wandali, ekipa hałasująca nocami pod blokiem albo pies spuszczany luzem, który kilka razy przestraszy dzieci. Gdy takich sygnałów jest coraz więcej, wielu mieszkańców zaczyna mieć wrażenie, że „osiedle schodzi na psy” i że jedynym wyjściem jest przeprowadzka. Zanim jednak podejmie się tak radykalne decyzje, można wykorzystać narzędzia, które są pod ręką – policję, straż miejską, zarządcę osiedla i przede wszystkim sąsiadów.